Wejście polskiej firmy na rynek czeski to więcej niż tłumaczenie e-sklepu – Petra Migdalska dla Interii.
Czechy są jednym z najbardziej naturalnych kierunków zagranicznej ekspansji dla polskich firm. Bliskość geograficzna, podobieństwo języków i stosunkowo niewielkie różnice kulturowe mogą jednak prowadzić do mylnego przekonania, że wystarczy przetłumaczyć sklep internetowy na język czeski i rozpocząć sprzedaż. W praktyce skuteczne wejście na rynek czeski wymaga znacznie szerszego podejścia.
O różnicach pomiędzy Polską i Czechami, sposobie komunikacji oraz specyfice czeskich klientów opowiedziała portalowi Interia.pl Petra Migdalska, która w ramach Business Office zajmuje się polsko-czeską komunikacją oraz współpracą z polskimi firmami zainteresowanymi działalnością na rynku czeskim.
Doświadczenie życia i pracy pomiędzy Polską i Czechami pozwala jej patrzeć na rozwój polskich firm w Czechach nie tylko przez pryzmat języka. Równie istotne są sposób komunikacji, zachowania klientów, lokalne zwyczaje zakupowe oraz to, czy oferta zagranicznej firmy będzie dla czeskiego odbiorcy naturalna i wiarygodna.

Czechy są blisko, ale czeski rynek nie jest kopią rynku polskiego
Polska i Czechy mają ze sobą wiele wspólnego. Sąsiedztwo, podobna historia oraz bliskość językowa sprawiają, że ekspansja za południową granicę może wydawać się prostsza niż wejście na bardziej odległe rynki. Właśnie ta bliskość może jednak prowadzić do błędnych założeń. Klient czeski nie jest po prostu polskim klientem posługującym się innym językiem. Inaczej może odbierać komunikaty reklamowe, promocje, sposób prezentacji firmy czy argumentację sprzedażową. Dlatego wejście na rynek czeski powinno zaczynać się nie od pytania:
„Jak przetłumaczyć nasz sklep na język czeski?”
ale raczej:
„Jak przygotować naszą ofertę, aby czeski klient odebrał ją jako naturalną, wiarygodną i stworzoną z myślą o nim?”
Dlaczego samo tłumaczenie sklepu na język czeski nie wystarczy?
Jednym z najczęstszych błędów popełnianych przy ekspansji zagranicznej jest pozostawienie całej dotychczasowej struktury sprzedaży i komunikacji oraz wymiana wyłącznie warstwy językowej. Technicznie sklep może być wtedy poprawnie przetłumaczony, ale nadal pozostaje sklepem przygotowanym według oczekiwań polskiego klienta. Dobra lokalizacja oznacza znacznie więcej.
Teksty powinny nie tylko być poprawne językowo. Powinny również brzmieć naturalnie dla czeskiego odbiorcy, korzystać z właściwej terminologii oraz odpowiadać sposobowi, w jaki czescy klienci rzeczywiście szukają produktów i usług. Dotyczy to zarówno opisów kategorii i produktów, jak również nagłówków, przycisków, formularzy, wiadomości e-mail, reklam czy komunikatów wykorzystywanych w procesie zakupowym.
Czeski klient nie jest polskim klientem mówiącym po czesku
Komunikacja, która doskonale działa w Polsce, nie musi osiągać takich samych rezultatów w Czechach. Różnice mogą dotyczyć między innymi intensywności przekazu reklamowego, sposobu prezentowania promocji, argumentów sprzedażowych czy stylu, w jakim marka zwraca się do klienta.
W polskim marketingu stosunkowo często wykorzystywany jest bardziej dynamiczny i bezpośredni język sprzedażowy. Na rynku czeskim lepiej może sprawdzać się komunikacja bardziej rzeczowa, spokojna i skoncentrowana na konkretnych korzyściach. Nie oznacza to konieczności tworzenia całej strategii od początku.
Czasami wystarczy właściwie dostosować ton komunikacji, kolejność argumentów, wezwania do działania czy sposób prezentowania oferty. Najważniejsze jest jednak to, aby nie traktować lokalizacji wyłącznie jako procesu językowego.
Lokalizacja dotyczy całej ścieżki klienta
Różnice między rynkiem polskim i czeskim pojawiają się również poza samą komunikacją. Dlatego przed uruchomieniem sprzedaży warto przejść przez cały proces zakupowy dokładnie tak, jak zrobi to przyszły czeski klient. Od pierwszego kontaktu z reklamą lub wynikami wyszukiwania, przez wejście do sklepu, wybór produktu i koszyk, aż po płatność, dostawę, kontakt z obsługą oraz ewentualny zwrot produktu.
Znaczenie mogą mieć między innymi stosowane metody płatności, sposoby dostawy, prezentacja cen, komunikacja dotycząca dostępności produktu, formularze, regulaminy czy elementy budujące zaufanie do sprzedawcy. Jeżeli na którymkolwiek etapie użytkownik zaczyna mieć poczucie, że korzysta z zagranicznego sklepu niedostosowanego do jego rynku, może to obniżyć zaufanie do marki i wpływać na sprzedaż. Dlatego jednym z podstawowych pytań podczas przygotowania projektu powinno być:
Czy czeski klient będzie miał poczucie, że kupuje w sklepie przygotowanym dla niego?
Marketing działający w Polsce nie zawsze działa w Czechach
Podobna zasada dotyczy marketingu internetowego. Nie każda kampania Google Ads, reklama w social mediach czy komunikat sprzedażowy może zostać przeniesiony z Polski do Czech poprzez zwykłe tłumaczenie. Inny może być sposób wyszukiwania produktów, konkurencja w Google, znaczenie poszczególnych argumentów oraz reakcja odbiorców na kreacje reklamowe. Dlatego przy wejściu na rynek czeski warto analizować nie tylko słowa kluczowe, ale również intencję użytkowników i lokalne zachowania zakupowe.
Dotyczy to także SEO oraz coraz ważniejszego AIO, czyli przygotowania treści i struktury serwisu w taki sposób, aby informacje o firmie, produktach i usługach mogły być prawidłowo rozumiane nie tylko przez klasyczne wyszukiwarki, ale również przez systemy wykorzystujące sztuczną inteligencję.
Najpierw analiza, później inwestycja
Wejście na rynek czeski nie zawsze musi oznaczać natychmiastową budowę całkowicie nowego sklepu internetowego. W wielu przypadkach rozsądniejszym pierwszym krokiem jest przeprowadzenie analizy istniejącego rozwiązania. Można sprawdzić aktualny sklep, ofertę, technologię, proces zakupowy oraz sposób komunikacji i na tej podstawie określić, które elementy można wykorzystać również w Czechach, które wymagają dostosowania, a które należy przygotować od nowa. Takie podejście pozwala ograniczyć niepotrzebne koszty i rozpocząć ekspansję stopniowo.
Firma może najpierw zweryfikować potencjał wybranych produktów lub usług, rozpocząć działania marketingowe i dopiero na podstawie rzeczywistych danych rozwijać kolejne obszary działalności.
Business Office – praktyczne wsparcie polskich firm na rynku czeskim
Business Office wspiera polskie firmy, które planują rozpoczęcie lub rozwój działalności w Czechach. Łączymy znajomość lokalnego rynku z praktycznym doświadczeniem w tworzeniu stron i sklepów internetowych, e-commerce, SEO / AIO, kampaniach reklamowych, analityce, sprzedaży oraz obsłudze klienta.
Petra Migdalska odpowiada za polsko-czeską komunikację oraz współpracę z polskimi firmami zainteresowanymi wejściem na rynek czeski.
Znajomość obu języków i realiów obu krajów pozwala spojrzeć na projekt zarówno z perspektywy polskiego przedsiębiorcy, jak również przyszłego czeskiego klienta.
W zależności od etapu projektu Business Office może pomóc między innymi w:
- analizie potencjału firmy i obecnego sklepu pod kątem rynku czeskiego,
- lokalizacji strony internetowej lub e-sklepu na język czeski,
- stworzeniu czeskiej strony internetowej lub sklepu internetowego,
- dostosowaniu struktury oferty oraz procesu zakupowego,
- przygotowaniu czeskich treści SEO / AIO,
- analizie słów kluczowych i konkurencji na rynku CZ,
- prowadzeniu kampanii Google Ads i innych działań marketingowych,
- integracji z lokalnymi systemami płatności, porównywarkami cen i kanałami sprzedaży,
- konfiguracji analityki i mierzeniu efektywności działań,
- przygotowaniu treści marketingowych i sprzedażowych,
- czeskojęzycznej obsłudze klienta i back-office,
- bieżącym wsparciu sprzedaży i rozwoju działalności na rynku czeskim.
Celem nie jest stworzenie „czeskiej kopii polskiego sklepu”. Celem jest przygotowanie rozwiązania, które zachowa charakter i przewagi polskiej firmy, ale jednocześnie będzie naturalne i wiarygodne dla klientów w Czechach.
Polska firma + znajomość czeskiego rynku
Bliskość Polski i Czech jest ogromną zaletą. Polskie firmy dysponują produktami, technologiami i doświadczeniem, które mogą z powodzeniem znaleźć klientów również po drugiej stronie granicy. Jednocześnie nawet stosunkowo niewielkie różnice kulturowe, językowe czy zakupowe mogą decydować o tym, jak marka zostanie odebrana na nowym rynku. Dlatego warto połączyć doświadczenie firmy zdobyte w Polsce z lokalną znajomością czeskiego rynku. Właśnie na takim połączeniu Business Office opiera współpracę z polskimi przedsiębiorstwami.
Planujesz wejście na rynek czeski?
Nie musisz rozpoczynać od kosztownej inwestycji ani przebudowy całego modelu sprzedaży. Pierwszym krokiem może być rozmowa oraz analiza Twojej obecnej strony, sklepu internetowego, oferty i sposobu komunikacji. Na tej podstawie możemy określić, co można wykorzystać bez zmian, co należy dostosować do czeskiego rynku oraz od czego najlepiej rozpocząć ekspansję.
Planujesz sprzedaż w Czechach, uruchomienie czeskiej wersji e-sklepu lub działania marketingowe na rynku CZ?
Skontaktuj się z nami. Petra Migdalska wraz z zespołem Business Office pomoże przeanalizować Twój projekt i zaplanować kolejne kroki.